niedziela, 8 maja 2011

elegant sunday

Pin It Przedstawiam prosty zestaw w którym wybrałam się na niedzielny obiad. Mam na sobie kurtkę po mojej mamie, która jest starsza ode mnie, i którą mama przywiozła z Francji, jeszcze parę lat zanim zjawiłam się na świecie. Na reszcie przyszła idealna pora na jej noszenie!
Spódnica jest granatowa i bardzo ładnie pasuje jej grubo tkana bawełna do cienkiej wełenki z jakiej wykonany jest żakiet. Buty moje ukochane, chociaż niewygodne.

żakiet - vintage
spódnica - mango
buty - pepe jeans

sobota, 7 maja 2011

Rajski ptak

Pin It Dawno nie pisałam, ale dopadło mnie straszne lenistwo, jednak w końcu nabrałam ochoty na wiosenne przebieranki, jeszcze niestety nie odświeżyłam szafy najnowszą kolekcją, za to sięgnęłam na jej dno i znalazłam trochę kolorów, które jak tylko słońce wyszło o poranku, zachęciły mnie do małej ekstrawagancji. Wdzianko dostałam jakiś czas temu na urodziny i fajnie się nosi, choć prawie cały ostatni rok wisiało w tylnych rzędach szafy.

takie kolory, pomimo modnych w tym sezonie szokujących i szalonych zestawień wolę  nosić do spokojnego tła, więc założyłam do wąskiej spódnicy z ciemnego jeansu oraz gładkich baletek, do tego moje ulubione pończochy w kolorze ecri, mam do nich słabość i często wkładam coś jasnego na nogi, nawet jak jest pochmurno. Oczywiście w obcasach na pewno czułabym się lepiej, ale robiłam zdjęcia przed planowanym dłuższym spacerem, więc postawiłam na wygodę.

wdzianko - Zara
spódnica - Stradivarius
baletki - Pepe Jeans
pierścionek - Parfois





piątek, 7 stycznia 2011

Prawie zima

Pin It Okres świąteczny poza granicami Polski minął mi bardzo szybko, a do tego ciągłe słońce odwracało trochę myśli od choinki, pierników i innych świątecznych atrybutów, ale z drugiej strony przyjemna pogoda pozwalała na spacerowanie ulicami.
Jak znalazł okazały się szmaciane butki z zary, które ujęły mnie swoją prostotą. Są miękkie i można w nich biegać od rana do wieczora. Prezentuje zatem uniwersalny i wygodny zestaw navlekką zimę.

buty - zara
bransoletki - stradivarius
kokarda - American Apparel







poniedziałek, 22 listopada 2010

po drodze...

Pin It Wyszłam tylko zjeść obiad, a więc szczególnie nie zastanawiałam się nad strojem, ale ze względu na to, iż było piękne jesienne światło, wzięłam na wszelki wypadek aparat, no i po drodze zauważyłam, że pojawiły się nowe grafitti na murach uniwersytetu, a do tego w identycznych kolorach co moja chusta, a więc poprosiłam chłopaka o pstryknięcie paru zdjęć, jedyny mankament, to moja zaspana mina, za co przepraszam ;)
Stylizacja nie jest super dopracowana, ale mam na sobie nowe kalosze, takie o jakich zawsze marzyłam, czarne, błyszczące. Mają fajny malutki obcasik, oraz bardzo ładny kształt. Kupiłam je zupełnie przypadkowo, gdy dopadła mnie fatalna pogoda podczas wycieczki do Montpellier, moje buty były całkowicie przemoczone, tak więc jak zobaczyłam je na wystawie od razu weszłam, włożyłam je i już nie miałam ochoty zdejmować. Buty są firmy Silvy, o której wcześniej nie słyszałam i pewnie nie usłyszę, bo ma butiki tylko w paru miastach we Francji, ale za to są "made in france" i mam nadzieję, że ta ich cecha okaże się znakiem dobrej jakości.

płaszczyk - Puma
torebka - zara
sweter - zara
spodnie - vero moda
chusta - Pull&Bear
sukienka - zara kids
kalosze - Silvy







poniedziałek, 15 listopada 2010

granatowa jesień

Pin It Pogoda bywa zaskakująca, nawet w takim łagodnym klimacie jak Tuluzy, i trzeba zawsze być przygotowanym na jej kaprysy. Przymierzałam się już od dłuższego czasu do zakupu jakiegoś płaszczyka albo wełnianej kurtki, ale po przymierzeniu kilku w kolorze kamel zorientowałam się szybko, że taki odcień zupełnie mi nie pasuje, dlatego jak zobaczyłam tą granatową pelerynkę od pierwszego wejrzenia się w niej zakochałam. I to na tyle mocno, że bardzo szybko moje obawy co do braku rękawów i szerokiego fasonu pozwalającego na hulanie wiatru zepchnęłam na dalszy plan.
Jak na razie jestem bardzo zadowolona i już 4 osoby zaczepiły mnie na ulicy lub w sklepie, aby zapytać gdzie znajdą podobne wdzianko. A ja mam cichą nadzieję, że nie znajdą.

Torebka to inna historia, ale dość ciekawa, gdyż trafiłam na nią w sklepie vintage, kiedy szukałam przebrania na Kitsch Party. Przebrania nie znalazłam, ale nad torebką za 4 euro niewiele się zastanawiałam.

płaszcz - Zara






wtorek, 28 września 2010

W Tuluzie

Pin It Dawno nie pisałam, bo przeprowadziłam się na pół roku do innego miasta. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Jest tutaj bardzo francusko, a jednocześnie czuć już klimat południa.


























Pogoda się już trochę zmieniła i nie jest tak ciepło jak na początku września, a wieczorem jest wręcz chłodno, dlatego musiałam trochę uzupełnić garderobę.

Sukienka - Zara
leginsy - Vero Moda
buty1 - Clarks
buty2 - h&m
parasol - h&m

wtorek, 24 sierpnia 2010

Ostatnie dni lata

Pin It
Na wyprzedaży znalazłam tą oto piękną jedwabną spódniczkę i chociaż początkowo nie miałam na nią pomysłu, to jednak bardzo szybko się znalazły, bo świetnie wygląda z bielą, czerwienią i różem, ale uważam, że można też dodać coś zupełnie nie pasującego, jak duża, zielona torba, a całość zaprezentuje się ciekawie. Spódnicę w kilku wersjach założyłam już kilkakrotnie i czuję się w niej bardzo kobieco! Jednak kwiatki to kwiatki i jakoś zawsze mam do nich słabość ;)
Kwiatów nigdy za mało! Mam nadzieję niedługo przedstawić bardzo bardzo kwiatową stylizację.

spódnica - Zara
chusta - Zara
koszulka biała - po mamie
koszulka czerwona - Jackpot
buty plecione - Zara
buty z tworzywa - Grendha
bransoleta - Reserved
naszyjniki - Stradivarius
torba zielona - Roxy