Udało się! Zaraz przed pracą pędem pobiegłam po kolorowy T-shirt. Oczywiście na wieszakach 9:10 już nie było po nich śladu ;) Na szczęście w przymierzalni miła pani oddała mi swój, gdyż uświadomiła sobie, że nie zmieści się w XS. Jest śliczny, nie wiedziałam, że wzory będą naszyte. Wiedziałam tylko, że część dochodu jest przeznaczne dla japońskiego Czerwonego Krzyża. Takie coś lubię :) Pozytywna moda.
Z kolekcji Versace mam jedwabną spódnicę, teraz też zależało mi na czymś z pobudek czysto kolekcjonerskich.
Moja ocena wykonania i materiałów tym razem jest jednak inna. Kolekcja Versace była jakby bardziej warta swojej ceny jeśli chodzi o tkaniny. Teraz też niby to jedwab, niby bawełna, ale ubrania znacznie lepsze wrażenie robią na zdjęciach niż w rzeczywistości.
